foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Spis treści

Rok temu miałem przyjemność opowiedzieć Wam o słuchawkach Sennheiser Momentum Wireless Black, które były drugą generacją słuchawek Momentum. Dziś mogę Wam opowiedzieć o najnowszej, trzeciej wersji, która funkcjonuje pod skróconą nazwą Momentum Wireless lub trochę dłuższą Momentum 3 Wireless. A skoro już to wyjaśniłem, zapraszam do recenzji.

Jedną ze zmian wprowadzonych przez producenta jest kolor opakowania. Jeśli rzucicie okiem na recenzję wcześniejszej wersji słuchawek, zobaczycie pudełko w ciemnych, niebieskich barwach. Nowa generacja utrzymana jest w aktualnie stosowanej kolorystyce, czyli w bieli. Jedynie na bokach i na dole zaznaczono niebieską barwą, charakterystyczny dla Sennheisera kolor. Nie zabrakło oczywiście grafiki reprezentującej słuchawki oraz ikon informujących o funkcjonalności. Na odwrocie pudełka są one szerzej opisane w kilku zdaniach. Można się z nich m.in. dowiedzieć, że słuchawki umożliwiają łatwe połączenie z asystentami głosowymi, że można je sparować z dwoma urządzeniami, i że będziemy mogli z nich korzystać przez 17 godzin.

sennheiser momentum 3 wireless 1 20200421 2081917089

Opakowanie

W środku, w szarym etui – to też różnica w porównaniu do wcześniejszej wersji – oprócz słuchawek znalazłem dwa przewody: jeden zakończony wtykami typu jack 3.5mm i drugi USB typu C oraz adapter umożliwiający podłączenie USB C do portu USB A.

Konstrukcja

Na pierwszy rzut oka konstrukcja słuchawek jest bardzo podobna do tego, z czym spotkałem się przy okazji testowania wcześniejszej wersji. Podobieństwo wynika przede wszystkim ze specyficznej konstrukcji pałąka – metalowej, elastycznej szyny, w której poruszają się nauszniki zwiększając rozmiar obejmy. Wygląda to ciekawie, ale ciągle mam obawy, czy z czasem plastik, który przesuwa się w prowadnicy, nie wyrobi się, co spowoduje poluzowanie nausznika. Za to dopasowanie słuchawek założonych na głowę jest niewiarygodnie proste i wygodne. Podobnie jak wcześniej muszle zamontowano na przegubie pozwalającym na niewielki ruch pozwalający na ich dostosowanie do kształtu głowy. Dodam, że prowadnicę wyposażono w zawias, który umożliwia złożenie słuchawek, poprzez schowanie nauszników do środka. Podobnie jak poprzednio, środkową część pałąka obleczono skórą. Wprowadzono jednak pewną zmianę – od wewnętrznej strony wypełniono ją gąbką, która zmniejsza nacisk na głowę.

sennheiser momentum 3 wireless 3 20200421 1598275606

Zestaw, który otrzymujemy

Nie zmienił się kształt nauszników i wykończenie ich kopułek. Co prawda na środku widać dyskretny pierścień otworów, ale poza tym są to dalej gładkie, grafitowe powierzchnie. Ciągle więc mamy do czynienia z konstrukcją zamkniętą. Na pewno zmianie uległy przyciski umieszczone na boku prawej słuchawki. Zostały one zamontowane w taki sposób, by po założeniu na głowę, przyciski znalazły się z tyłu – w zasięgu kciuka. Poprawiło to wygodę sterowania. Znajduje się tam przełącznik, który aktywuje lub dezaktywuje filtr szumów, albo też pozostawia słuchawki transparentnymi. Oprócz tego znajdują się tam przyciski regulujące głośność oraz uruchamiające połączenie telefoniczne. Poniżej znajduje się przycisk wyłączający mikrofon oraz gniazda USB typu C do ładowania akumulatora oraz audio na wtyk jack 3.5mm. Całość została rozmieszczona w taki sposób, by łatwo można było zlokalizować i zidentyfikować poszczególne przyciski. Nad przyciskami umieszczono diodę – cały czas zastanawiam się po co, skoro gdy mamy słuchawki na głowie, diody tej nie widać - która swoim światłem informuje o statusie pracy.
W przypadku Momentum Wireless Black, na obu nausznikach zlokalizowane były mikrofony. W nowej generacji słuchawek maskownicę zasłaniającą mikrofon widać tylko na lewym nauszniku.

sennheiser momentum 3 wireless 4 20200421 1710071097

Naklejka umieszczona na nauszniku informuje o funkcjonalności przycisków

Przetworniki zamknięto w owalnych obudowach, które wyposażono w grube pady wypełnione średnio twardą gąbką. Bardziej twardą niż miękką, ale zapewniającą wysoki komfort. Słuchawki nie naciskają na głowę zwłaszcza, że mają pewną swobodę w dostosowywaniu się do jej kształtu. Ich wnętrze jest na tyle duże, że nawet całkiem spore uszy trolla mogą się w nich wygodnie schować.
Już na pierwszy rzut oka widać, że Sennheiser Momentum 3 Wireless prezentują wysoką jakość wykonania. Wszystko jest dobrze wykończone, spasowane. Nie ma żadnych luzów czy naddatków. Nic nie skrzypi, nic nie trzeszczy – jednym słowem pierwszorzędna robota.

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube