foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48


Kamera Havit HD Pro Webcam

Prosta kamera przydatna w czasie lekcji online.

Więcej

Monitor Acer Nitro

Monitor dla graczy z mocno intensywnymi kolorami.

Więcej

Zestaw NATEC Hi, I’m Octopus!

Klawiatura i mysz o wdzięcznej nazwie i solidnym wykonaniu.

Więcej

Genesis Helium 300 BT

Klimatyczne głośniki z podświetleniem RGB.

Więcej

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Apple blokuje Clearview AI

Po tym, jak pełna lista klientów korzystających z aplikacji Clearview AI została skradziona i ujawniona w Internecie, Apple zablokował na iPhonie możliwość korzystania z niej. Firma tłumaczy to działanie „naruszeniem swoich zasad oprogramowania korporacyjnego”.

Program wykorzystujący sztuczną inteligencję do rozpoznawania twarzy opierał się na certyfikacie firmy, by umożliwić użytkownikom instalację poza App Store. Takie działanie jest sprzeczne z zasadami Apple, które ograniczają dostęp do tego certyfikatu do wybranych firm i osób. Po wycieku listy klientów, certyfikat Clearview został zablokowany.
W ten sam sposób Apple postąpił z certyfikatami z Facebooka i Google. Za nieautoryzowaną dystrybucję aplikacji zablokował te uwierzytelnienia. Automatycznie, w ten sposób firma zablokowała również wewnętrzne aplikacje, na których polegały obie firmy. W przypadku Clearview jej podstawowa aplikacja, która jest używana przez klientów, jako zaawansowane narzędzie do rozpoznawania twarzy stała się niedostępna dla użytkowników iPhonów.
Redaktorzy kilku portali internetowych „odkryli” Clearview na Androidzie oraz wersję iOS na publicznej platformie Amazon S3. I chociaż nikt (podobno) nie zdołał się zalogować do aplikacji – nadal są wymagane aktywna nazwa użytkownika i hasło do usługi – fakt, że były one tak łatwo dostępne nie budzi zaufania. Zwłaszcza, że po masowym wycieku listy klientów korzystających z tej aplikacji, zaufanie do niej stoi pod dużym znakiem zapytania.
Dyrektor generalny firmy, która stworzyła aplikację, Hoan Ton-That, powiedział:„Jesteśmy w kontakcie z Apple i pracujemy nad przestrzeganiem ich warunków”.

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube