foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48


Kamera Havit HD Pro Webcam

Prosta kamera przydatna w czasie lekcji online.

Więcej

Monitor Acer Nitro

Monitor dla graczy z mocno intensywnymi kolorami.

Więcej

Zestaw NATEC Hi, I’m Octopus!

Klawiatura i mysz o wdzięcznej nazwie i solidnym wykonaniu.

Więcej

Genesis Helium 300 BT

Klimatyczne głośniki z podświetleniem RGB.

Więcej

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Latający samochód wg. Hyundai

Coraz więcej firm spogląda w niebo postrzegając jego przestrzeń jako miejsce na nowe środki lokomocji. Coraz większy tłok na ulicach powoduje, że szukamy alternatywy, która pozwoli szybciej przemieszczać się na krótkich dystansach. I to właśnie drogi powietrzne są najprostsze do zaadaptowania. Podczas najbliższych targów CES Hyundai pokaże swoją wizję latającego samochodu.

Prezentację pojazdu zaplanowano na 6 stycznia. To wtedy południowokoreański producent samochodów pokaże publiczności swój pierwszy osobisty pojazd lotniczy wraz z dwoma innymi projektami: lądowym pojazdem autonomicznym oraz hub, w którym pasażerowie mogą przemieszczać się pomiędzy tymi dwoma środkami transportu.
Wcześniej firma zaprezentowała futurystyczna wizualizację, którą możecie podziwiać powyżej. Osadzono ją na tle San Francisco. Oprócz umieszczonych tam grafik nic więcej nie wiadomo na temat nowych pojazdów Koreańczyków. Jedyną informacją jaką ujawniono jest ta, że wszystkie trzy koncepcje pojazdów będą działały w tandemie, by przenosić ludzi przez zatłoczone miasta.
Obecnie nad pojazdami latającymi pracuje ponad 70 firm. Hyundai jest jedną z tych, która na ten projekt kładzie duży nacisk przeznaczając olbrzymie kwoty. We wrześniu firma otworzyła dział Urban Air Mobility, na którego czele stanął były inżynier NASA.
Oczywiście zanim nad naszymi głowami zaczną śmigać samochody minie jeszcze wiele czasu. DO uregulowania są nie tylko kwestie odpowiednich przepisów, ale i obniżenie kosztów produkcji, by ludziom opłacało się przenieść z transportu naziemnego na powietrzny. Ostatnie badanie przeprowadzone przez University of Michigan i Forda wykazało, że problemy związane ze zrównoważonym rozwojem spowodują, że większość ludzi prawdopodobnie nie skorzysta z latających samochodów, by dostać się do pracy. Według analityków szybciej pojawią się powietrzne taksówki, które będą przewozić pasażerów z punktu A do punktu B.

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube