foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48


Kamera Havit HD Pro Webcam

Prosta kamera przydatna w czasie lekcji online.

Więcej

Monitor Acer Nitro

Monitor dla graczy z mocno intensywnymi kolorami.

Więcej

Zestaw NATEC Hi, I’m Octopus!

Klawiatura i mysz o wdzięcznej nazwie i solidnym wykonaniu.

Więcej

Genesis Helium 300 BT

Klimatyczne głośniki z podświetleniem RGB.

Więcej

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Uber to firma, która z założenia jest kontrowersyjna. Nie tylko wypowiada wojnę taksówkarzom wchodząc na ich rynek, ale też kradnie technologię gigantom pokroju Google. O takie właśnie działanie Alphabet - właściciel Google - oskarżył Uber-a.

Według oskarżających, firma oferująca tanie przejazdy pasażerskie, skradła technologię wykorzystywaną przy projekcie pojazdu autonomicznego Waymo Google. Prawnicy powoda chcą udowodnić, że firma Ottomotto, której właścicielem jest Uber, została specjalnie kupiono po to, by stosować "dywersję" względem Google. Dziś prawnicy tego ostatniego próbowali udowodnić złe zamiary Uber-a przedstawiając zdjęcia, harmonogramy i maile. Wskazywali również, że Anthony Levandowski, były dyrektor wykonawczy Waymo, który założył firmę Otto, teraz jest zatrudniony przez Uber-a.
Dowiedzieliśmy się, że Uber i Levandowski razem stworzyli zasłonę, przy pomocy której tuszują to co robia - wyjaśniał Charles Verhoeven, prawnik Waymo, dziennnikarzom BuzzFeed - razem wymyślili historię na użytek publiczny. Zgodnie z nią Pan Levandowski opuścił Waymo by założyć własną firmę, po to by następnie sprzedać ją Uber-owi.
Prawnicy Waymo dotarli do umowy pomiędzy Uber-em a Levandowskim, na mocy której ten ostatni otrzymywał za darmo akcje o wartości 250 milionów dolarów. Wskazali również, że Ottomotto zostało zakupione w lipcu 2016 roku, zaledwie kilka miesięcy po tym jak firma została założona. Z kolei Uber tłumaczył, że akcje zostały przekazane Levandowskiemu już po zakupie jego spółki.
Oczywiście nie ma jednoznacznych dowodów na zmowę Levandowskiego i Uber-a, ale dotychczasowe rozprawy nie pokazały jeszcze wszystkich połączeń pomiędzy Otto i Uberem. Alphabet dąży jednocześnie do wstrzymania programu autonomicznych pojazdów Ubera. Czy to się uda nie wiadomo.

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube