foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48


Kamera Havit HD Pro Webcam

Prosta kamera przydatna w czasie lekcji online.

Więcej

Monitor Acer Nitro

Monitor dla graczy z mocno intensywnymi kolorami.

Więcej

Zestaw NATEC Hi, I’m Octopus!

Klawiatura i mysz o wdzięcznej nazwie i solidnym wykonaniu.

Więcej

Genesis Helium 300 BT

Klimatyczne głośniki z podświetleniem RGB.

Więcej

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Dron napędzany słońcem

Projekt dronów dostarczających Internet napędzanych słońcem, rozpoczęty przez Titan Aerospace został oficjalnie zamknięty. Przypomnę, że w 2015 roku Google kupiło wspomnianą firmę z zamiarem połączenia idei dronów ze swoją balonową wizją dostarczania Internetu. Niestety, połączenie nie udało się, co zaowocowało zamknięciem projektu internetowych dronów solarnych.

Poinformował o tym rzecznik firmy, który przekazał informację o zwolnieniach i przesunięciach członków zespołu projektowego Titan do prac w innych projektach. Okazało się, że balony są bardziej perspektywiczne - oferują znacznie więcej niż napędzane słońcem drony. I faktycznie, biorąc pod uwagę to, że pierwsze testy balonów wypadły bardzo dobrze (rekordzista unosił się w powietrzu przez 100 dni), a jednocześnie są one tańsze w produkcji, decyzja o zamknięciu projektu Titan nie powinna dziwić. W przypadku dronów występowały problemy, które nie występowały, lub które bardzo szybko rozwiązywano w przypadku balonów. Jednym z takich przykładów jest utrzymanie stabilnej, relatywnie nieruchomej pozycji, która dla balonów jest łatwo osiągalna. Balony są też prostsze pod kątem konstrukcji, a to oznacza, że są mniej podatne na uszkodzenia - bo mają mniej części, które mogą ulec złamaniu.
Oczywiście można też przyjąć teorię spiskową - najlepiej wykupić konkurencję, obciąć budżet projektu i wykazać, że jest on nieefektywny. Trudno jednak nie zgodzić się z argumentami, że balony są tańsze i prostsze do sterowania niż drony. Wciąż jednak przed zespołem projektowym stoi najważniejsze wyzwanie - jak sterować flotą takich balonów. Za jakiś czas na pewno się przekonamy, jaki pomysł ma na to Google.

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube