foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48


Kamera Havit HD Pro Webcam

Prosta kamera przydatna w czasie lekcji online.

Więcej

Monitor Acer Nitro

Monitor dla graczy z mocno intensywnymi kolorami.

Więcej

Zestaw NATEC Hi, I’m Octopus!

Klawiatura i mysz o wdzięcznej nazwie i solidnym wykonaniu.

Więcej

Genesis Helium 300 BT

Klimatyczne głośniki z podświetleniem RGB.

Więcej

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Mechanizm dysku HDD

Wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach, gdy świat zmierza do przechowywania danych w wirtualnych chmurach, era twardych dysków zmierza ku końcowi. Są jednak tacy, którzy właśnie w twardych dyskach widzą przyszłość chmur.

Twarde dyski stosujemy co prawda do przechowywania lokalnych danych w komputerach domowych ale coraz więcej użytkowników i firm migruje do chmur, które pozwalają na dostęp do plików z każdego miejsca o każdym czasie. Chmury mają swoje plusy i minusy, jednak to, że możemy sięgnąć do ich zasobów w każdej chwili praktycznie z każdego urządzenia i w każdym miejscu jest czymś co zapewnia im niekwestionowaną przewagę nad przechowywaniem danych na dyskach w komputerach. Ale... pliki, które trzymamy w chmurach również muszą być gdzieś osadzone, zapisane. Google chce do tego wykorzystać nową generację twardych dysków, które będą przystosowane do przechowywania danych w chmurze. Zamiast skupiać się na powiększaniu serwerów i ich przestrzeni dyskowej, chce umożliwić włączenie lokalnych dysków do jednej wspólnej chmury.
Pomysł jest nowatorski i jak zwykle ma swoje plusy i minusy. Plusem jest to, że tworzymy jedną wielką sieć dysków, która zamieniona jest w chmurę, za to minusem jest to, że na naszym dysku mogą pojawić się pliki, których wolelibyśmy nie przechowywać. Oczywiście pomysł wymaga dopracowania, sprawdzenia, przetestowania... ale o tym myśli Google. Na razie nie mamy co spodziewać się żadnych przełomów w najbliższej przyszłości. Zanim pomysł Google zostanie wdrożony trzeba przekonać do niego sporo firm i użytkowników. A wszyscy podchodzą do tego raczej sceptycznie.

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube