foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48


Kamera Havit HD Pro Webcam

Prosta kamera przydatna w czasie lekcji online.

Więcej

Monitor Acer Nitro

Monitor dla graczy z mocno intensywnymi kolorami.

Więcej

Zestaw NATEC Hi, I’m Octopus!

Klawiatura i mysz o wdzięcznej nazwie i solidnym wykonaniu.

Więcej

Genesis Helium 300 BT

Klimatyczne głośniki z podświetleniem RGB.

Więcej

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Bezprzewodowe ładowanie samochodu

Największą bolączką dzisiejszych urządzeń mobilnych jest ich krótka żywotność na baterii. Każdy z nas denerwuje się, gdy po jednym dniu smartfon lub tablet rozładowuje się uniemożliwiając korzystanie z niego właśnie wtedy, gdy jest to konieczne. Radzimy sobie z tym poprzez częste ładowanie z sieci lub noszenie power banków, ale najbardziej pożądane byłoby ciągłe doładowywanie baterii np. bezprzewodowo. I wbrew pozorom to jest możliwe.

Nad rozwiązaniem bezprzewodowego ładowania akumulatorów prace trwają już od kilku lat. Do tej pory skupiały się one głównie na doładowywaniu małych urządzeń mobilnych, jednak od chwili gdy Google wypuściło na drogi swoje pierwsze, testowe pojazdy autonomiczne rozpoczęto prace nad zapewnieniem ciągłości ich jazdy, a więc opracowaniem sposobu ciągłego zasilania. Badania projektantów skupiają się na rezonansowej indukcji magnetycznej, które rozmieszczone na drodze w postaci włazów, mogłyby doładowywać samochód gdy ten przejeżdżałby nad nimi.
Wymaga to oczywiście ingerencji w aktualnie istniejące drogi ale Google już złożył odpowiednie dokumenty do Federal Communications Commission, w których przedstawił swoje prace nad tym rozwiązaniem realizowane wspólnie z firmami Hevo Power i Momentum Dynamics zaangażowanymi w projekt budowy autonomicznych pojazdów. Pierwsze takie "ładowarki" zostały już zamontowane w siedzibie Google w Mountain View w Kalifornii, jak również w pobliżu ośrodka Castle, gdzie testowane są samochody bez kierowcy.
Bezprzewodowe ładowanie rozwiązałoby kilka problemów, z którymi borykają się projektanci autonomicznych pojazdów. Sprawny system ładowania pozwoliłby na zastosowanie mniejszych baterii zmniejszając cenę pojazdu i jednocześnie zwiększając powierzchnię ładunkową. Dodatkowo z takiego pojazdu mogłyby korzystać dzieci, osoby starsze oraz niepełnosprawne, czyli te osoby, które z różnych względów nie mogą lub nie powinny zajmować się ładowaniem akumulatorów pojazdu.
Być może podczas prób znalezienia "złotego środka" przy ładowaniu samochodów Google wymyślone zostanie również skuteczne rozwiązanie na bezprzewodowe ładowanie tabletów i smartfonów? Co prawda dziś takie rozwiązania już są, ale na małą odległość. W przypadku smartfonów i tabletów trzeba urządzenie położyć na specjalnej płytce indukcyjnej, co i tak sprowadza się do tego, że nie możemy z urządzenia korzystać. A przynajmniej nie w sposób komfortowy.

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube