foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48


Monitor Acer B248Y

Monitor do biura z wbudowaną kamerą

Więcej

Mysz Havit MS1021W

Świetnie wyprofilowana obudowa, proste oprogramowanie...

Więcej

Acer Spin 3

Unikalna konstrukcja komputera konwertowalnego.

Więcej

Xblitz S10 Duo

Kamera samochodowa rejestrująca obraz z przodu i z tyłu pojazdu.

Więcej

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Earth Radiation Budget Satellite

O tym, że nad naszymi głowami krąży coraz więcej kosmicznego złomu wiemy nie od dziś. I nie od dziś poszukiwane są sposoby na sprowadzenie orbitujących nad naszymi głowami przestarzałych, uszkodzonych a czasami zniszczonych satelit. Dlatego każda udana operacja sprowadzenia na dół takiego nieczynnego satelity, jak w przypadku Earth Radiation Budget Satellite (ERBS) niezwykle cieszy.

Wspomniany satelita należał do NASA i jak wskazuje tytuł, od 38 lat krążył nad Ziemią. Został wyniesiony tam przy pomocy promu Challenger w 1984 roku. Astronautka Sally Ride umieściła go na orbicie przy pomocy robota Canadarm. Zadaniem satelity było zbieranie danych o ozonie – przez dwa lata. W rzeczywistości pracował do 2005 roku, po ponad 20 latach pracy. Zgromadzone przez niego dane w sposób istotny przyczyniły się do tego, by naukowcy zrozumieli w jaki sposób Ziemia pochłania i emituje energię słoneczną.
Satelitę sprowadzono na Ziemię u wybrzeży Alaski. Według NASA, takie „lądowanie” dawało 1 na 9.400 szansę, że ktoś w wyniku upadku satelity zostanie ranny. Już wiadomo, że się udało – nikt nie ucierpiał.
W nadchodzących dziesięcioleciach może się okazać, że taki „starożytny” (wg. kosmicznej miary) sprzęt przez długi czas nie wyląduje już na Ziemi. Specjaliści chcą, by wynoszone na orbitę naszej planety nowe satelity, które nie zostaną umieszczone na orbicie geostacjonarnej pracowały przez co najmniej 5 lat. Ich deorbitacja ma nastąpić w ciągu kolejnych 25 lat. Wiadomo jednak, że każdy właściciel umieszczonego na orbicie satelity chce, by pracował on tam jak najdłużej. I jak pokazuje historia, w wielu przypadkach „kosmiczne maszynki” pracują dłużej, niż to zakładali ich twórcy.

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube