foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48


Kamera Havit HD Pro Webcam

Prosta kamera przydatna w czasie lekcji online.

Więcej

Monitor Acer Nitro

Monitor dla graczy z mocno intensywnymi kolorami.

Więcej

Zestaw NATEC Hi, I’m Octopus!

Klawiatura i mysz o wdzięcznej nazwie i solidnym wykonaniu.

Więcej

Genesis Helium 300 BT

Klimatyczne głośniki z podświetleniem RGB.

Więcej

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Rosja chce od Google 98 milionów dolarów

W ostatni piątek rosyjski sąd nałożył na Google grzywnę w wysokości 7,2 miliarda rubli (98 milionów dolarów) za to, że firma nie usuwała treści, które kraj uznał za nielegalne. Chociaż w ciągu roku Rosja nałożyła grzywny na wiele firm technologicznych za nieprzestrzeganie jej coraz bardziej restrykcyjnych zasad dotyczących treści internetowych, piątkowy wyrok jest pierwszym przypadkiem, w którym sąd nakładając grzywnę wyliczył ja na podstawie rocznych przychodów firmy.

Dodatkowo rosyjski sąd nałożył na Meta (i jej spółkę zależną Instagram) grzywnę w wysokości 2 miliardów rubli (27,15 miliona dolarów) za podobne przestępstwa. Według Reuters, Meta jest oskarżana o nieusunięcie blisko 2000 zabronionych elementów, podczas gdy Google nie usunął podobno 2600 wpisów z nielegalną treścią. Należą do nich posty promujące zażywanie narkotyków lub niebezpieczne zachowania, instrukcje dotyczące robienia improwizowanej broni i materiałów wybuchowych, a także wszystko to co przedstawia postawy ekstremistyczny lub terrorystyczne. Jednym z zarzutów jest też brak reakcji na obowiązek blokowania „propagandy gejowskiej”.
Google zapowiedziało, że zapozna się z dokumentami sądowymi przed podjęciem decyzji o dalszym postępowaniu. Zgodnie z rosyjskim prawem firma ma 10 dni na złożenie odwołania.
Orzeczenie rosyjskiego sądu jest tylko jedną z wielu prób wywierania większej kontroli nie tylko nad siecią krajową, ale nad całym internetem. Jest też wstępem do konfrontacji, która nastąpi 1 stycznia, kiedy zgodnie z żądaniem rosyjskiego rządu firmy technologiczne powinny uruchomić lokalne serwery dla swoich usług online. Dzięki temu dane gromadzone przez firmy spoza Rosji będą przechowywane na terenie kraju.

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube