foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX90
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48


Kamera Havit HD Pro Webcam

Prosta kamera przydatna w czasie lekcji online.

Więcej

Monitor Acer Nitro

Monitor dla graczy z mocno intensywnymi kolorami.

Więcej

Zestaw NATEC Hi, I’m Octopus!

Klawiatura i mysz o wdzięcznej nazwie i solidnym wykonaniu.

Więcej

Genesis Helium 300 BT

Klimatyczne głośniki z podświetleniem RGB.

Więcej

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Domowy test COVID-19 zhakowany

Od czasu pojawienia się pierwszych testów na COVID-19 trwają spory, który z nich jest bardziej rzetelny. A gdy pojawiły się domowe wersje takich testów wielu specjalistów zaczęło podważać ich dokładność. Oliwy do ognia dolał Ken Gannon z F-secure, który w teście Ellume’a analizującym wymaz z nosa odkrył lukę, która pozwala zmienić wynik testu.

Znalezienie luki nie było proste, ale jak widać udało się. Gannon użył zrootowanego urządzenia z Androidem do sprawdzenia ruchu Bluetooth, które urządzenie testujące generuje wysyłając dane do aplikacji mobilnej. Specjalista od zabezpieczeń wyodrębnił dane odpowiedzialne za wynik i stworzył odpowiedni skrypt modyfikujący go. Kierownik ds. marketingu firmy F-Secure, Alexandra Rinehimer, zdołała nawet oszukać Azovę, firmę wydającą certyfikaty do testów wstępnych w USA, gdy nadzorowała ona testy.
Autorzy testu zareagowali już na ten problem i uszczelnili swoją aplikację utrudniając modyfikację danych. Prawdopodobnie użytkownicy iPhone'a lub iPada nie będą mogli już powtórzyć tego samego wyczynu. Firma buduje również portal, który ma pomóc urzędnikom w weryfikacji testów domowych i zapewnia, że wszystkie poprzednie testy były autentyczne.
Mimo to odkrycie specjalisty z F-Secure budzi obawy, że ludzie wykorzystują inne luki (również w testach innych firm) do fałszowania wyników COVID-19. Ktoś, kto ma wystarczającą wiedzę, może zmienić negatywny wynik, aby np. przekroczyć granicę i wyjechać do miejsca, do którego z takim wynikiem by się nie dostała. Nie wspominając już o nowym rynku na fałszywe dokumenty.

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube