foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48


Monitor Acer B248Y

Monitor do biura z wbudowaną kamerą

Więcej

Mysz Havit MS1021W

Świetnie wyprofilowana obudowa, proste oprogramowanie...

Więcej

Acer Spin 3

Unikalna konstrukcja komputera konwertowalnego.

Więcej

Xblitz S10 Duo

Kamera samochodowa rejestrująca obraz z przodu i z tyłu pojazdu.

Więcej

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Nowa wersja Bluetooth może umożliwić m.in. śledzenie osób

Miliardy ludzi mają smartfony, ale ciągle jest olbrzymia grupa – osoby starsze i dzieci – która nie ma do nich dostępu. Takie osoby są wykluczone z systemów śledzenia opartych na telefonii komórkowej, które są dziś wdrażane w wielu krajach w związku z epidemią koronawirusa. I to właśnie spowodowało, że Bluetooth Special Interest Group (SIG), organizacja administrująca standardem bezprzewodowym, postanowiła rozszerzyć działanie Bluetooth na urządzeniach typu wereables o możliwość śledzenia.

Organizacja ogłosiła, że zaczęła szukać sposobu na umożliwienie „zaprzęgnięcia” wearables do udziału w systemach powiadamiania o pozycji. Chodzi o to, aby smartwatche, trackery fitness, a nawet opaski Bluetooth stanowiły część sieci śledzenia. W ten sposób osoby, które z powodu braku smartfona są z niej wykluczone, takie jak dzieci i starsi w domach opieki, będą mogły być śledzone bez konieczności kupowania im nowego telefonu. Oznacza to, że np. dziecko noszące opaskę Fitbit może wyjść na cały dzień, a po powrocie do domu, rodzice będą mogli na swoim smartfonie podejrzeć, gdzie ich pociecha przebywała.
W tym wszystkim chodzi o dodanie nowej funkcjonalności do istniejących urządzeń wearables. Ken Kolderup, wiceprezes ds. marketingu SIG marketingu powiedział, że "w specyfikacji nie ma nic, co uniemożliwiałoby dodanie nowej funkcji. Zauważył przy okazji, że dodanie do systemu monitorowania wszystkich wearables jest "kluczowym celem", chociaż jest to zależne od producenta danego urządzenia.
Z kolei wg. profesor Uniwersytetu Technicznego w Monachium Elisy Resconi, "włączenie urządzeń do noszenia w system ENS [System powiadamiania o zagrożeniu] byłoby bardzo skuteczną metodą rozszerzenia jego zasięgu dla wsparcie tych ważnych grup."
Do tej pory 130 firm członkowskich tego organu dołączyło do grupy roboczej, aby wypracować sposoby wdrożenia nowej funkcjonalności przy jednoczesnym zachowaniu prywatności użytkowników. Wczesny projekt technologii ma się pojawić w ciągu "najbliższych kilku miesięcy".
Oczywiście zaraz pojawią się sceptyczne głosy o wkraczaniu w prywatność. I w pewnym sensie będzie to racja. Ale czy w dzisiejszym świecie jesteśmy w stanie uniknąć „permanentnej inwigilacji”?

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube