Mio Pilot 15LM

Nawigacje ciągle na topie

Więcej...

Audictus Explorer

Słuchawki godne uwagi

Więcej...

Cooler Master CM310

Szyk i elegancja

Więcej...

Plantronics BackBeat FIT 305

Nie liczy się rozmiar tylko jakość

Więcej...

Audictus Winner

Winner znaczy zwycięzca

Więcej...

Ciekawe statystyki


61% firm odnotowało co najmniej jeden incydent związany z nieuprawnionym dostępem do danych z poziomu urządzeń drukujących
Najnowszy raport NASK wskazuje, że w Polsce zarejestrowanych jest prawie 2,6 mln nazw domen. W porównaniu z wynikiem sprzed roku liczba ta wzrosła o ponad 20 tys. W czwartym kwartale 2018 r. dziennie rejestrowano ...
Jak wynika z danych Gemiusa w styczniu 2019 roku niemal 16 proc. komputerów używanych w Polsce działało z systemem Windows 7, zaś  Windows 10 oraz Windows 8.1 miały po 20 proc. udziału
Obecnie gracze najchętniej  wykorzystują podczas gamingu komputery PC (ponad 80%), jednak badanie AVM pokazuje bardzo szybki rozwój i wzrost zainteresowania grami na urządzeniach mobilnych. 
Z raportu BSA Global Software Survey opublikowanego w 2014 roku wynika, że 51 proc. oprogramowania zainstalowanego w Polsce w poprzednim roku nie miało licencji, w porównaniu z 43 proc. w skali ...
Z najnowszych badań przeprowadzonych na próbie ponad 600 tys. serwisów WWW wynika, że 41% z nich odwiedzanych jest spoza terytorium Polski
Obecnie, zgodnie ze statystykami podawanymi przez Newzoo, gry są rozrywką już dla przeszło 2,2 miliarda osób, które tylko w zeszłym roku wygenerowały przychód na poziomie 110 miliardów dolarów
W 2016 roku aż 43 % ankietowanych uważało, że zakupy w internecie są ryzykowne. Rok później liczba ta spadła do 38 %,

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Recenzja słuchawek Audictus Adrenaline

  • Opublikowano: środa, 06, luty 2019 04:39
  • 06 Lut

Spis treści

Od kilku tygodni uważnie przyglądam się produktom Audictusa. Sprawdzam szeroką ofertę słuchawek tej firmy przyglądając się, oceniając i wydając opinię. Dziś przyszedł czas na model Adrenaline. Czy faktycznie korzystając z nich poczułem przypływ adrenaliny?

Jeśli śledzicie moje recenzje wiecie już, że Audictus, przyjęło ciekawą koncepcję nazewnictwa. Adrenaline, Endorphine, Dreamer, Winner… brzmią budująco motywując do zakupu, prawda? W końcu, jaki zwycięzca nie chciałby mieć słuchawek Winner? Jaki sportowiec nie chciałby słuchawek wskazujących na jego sukces? Endorphine... któż nie chciałby poczuć się szczęśliwszy? Sprytne działanie, prawda? W praktyce jednak, jeśli dobrze przyjrzymy się tym akcesoriom, to różnic nie ma zbyt wiele. Jedną z ich cech wspólnych jest opakowanie – szare, trochę skromne, ale też przyciągające wzrok. W tym przypadku na górze można zapoznać się z wyglądem Adrenaline, a na spodzie, z jej głównymi cechami. Od razu też widać, że są to słuchawki bezprzewodowe bardzo podobne do modelu Endorphine. Uważny obserwator (z dobrą pamięcią) zauważy, że na opakowaniu Adrenaliny umieszczono o jedną ikonkę informacyjną więcej. Wskazuje ona na dołączoną do słuchawek dodatkową gąbkę pamiętającą kształt. Ma to wpływ na komfort korzystania z tego akcesorium. Niestety, w przypadku mojego testowego egzemplarza, tej pianki zabrakło.

suchawki audictus adrenaline 2 20190205 2036265164

Pudełko ze słuchawkami

Kolejnym podobieństwem jest czarne pudełko, które ukryto w tym pierwszym, szarym. W środku w piance spoczywają słuchawki, oraz czarne (znowu), okrągłe etui, do przechowywaniu Adrenaline w czasie transportu. Pokrowiec wykonano z przyjemnego w dotyku tworzywa, zamykanego na zamek błyskawiczny. Małe, skromne – można łatwo schować w kieszeni. W środku, oprócz słuchawek, znalazłem dodatkowe tipsy oraz przewód USB do ładowania. Niestety, jak już wspomniałem, w egzemplarzu, który do mnie trafił zabrakło tego, co dodatkowo odróżnia ten model od Endorphine – wkładki „Memory Foam”. Zapewne „zaginęła” gdzieś przy okazji wcześniejszych testów. Szkoda, ale tak bywa. Na osłodę pozostały mi zwykłe, silikonowe tipsy w różnych rozmiarach.

suchawki audictus adrenaline 3 20190205 1721877907

Tak słuchawki są dostarczane

Konstrukcja

Słuchawki są zbudowane podobnie, jak przytaczane już Endorfiny. Podobnie, ale nie tak samo. Przede wszystkim tutaj obudowę wykonano z aluminium. Aby poprawić osadzenie w uchu, kanał akustyczny został lekko wygięty, co powoduje, że słuchawki niechętnie wypadają z ucha (co nie znaczy, że tego nie robią). Wylot kanału został oczywiście zasłonięty siatką chroniącą wnętrze przed potencjalnymi zanieczyszczeniami. Kopułki są płaskie, wykończone wyfrezowanymi koncentrycznymi kręgami, na których dodatkowo naniesiono logo producenta. Wygląda to elegancko, co na pewno nie jednemu estecie się spodoba. Aby dodatkowo poprawić osadzenie w uchu, na obudowie osadzono silikonowe ograniczniki. Korpusy zostały połączone płaskim przewodem o długości ok. 30 cm. W odległości ok. 5 cm od prawej słuchawki umieszczono kontroler, w którego obudowie zamknięto też baterię. To wymusiło odpowiednio dużą obudowę pilota – ma on ok. 3 cm długości. Na boku jego płaskiej konstrukcji, za silikonową zaślepką, umieszczono port microUSB do ładowania akumulatora. Z kolei na szerszej powierzchni umieszczono diodę sygnalizacyjną oraz trzy przyciski pozwalające na sterowanie odtwarzaniem. Z kolei z drugiej strony zlokalizowano mikrofon.

suchawki audictus adrenaline 1 20190205 1172294689

Mój komplet testowy


Spójrzmy teraz jak Adrenalina prezentuje się pod kątem technicznym

• Średnica przetworników: 9 mm
• Typ głośnika: Neodymowy
• Impedancja: 16 Ω
• Dynamika: 105 dB +/-5 dB
• Czułość mikrofonu: - 45 dB
• Pasmo przenoszenia: 20 Hz - 20 kHz
• Złącze ładowania: micro USB
• Waga: 17 gramów
• Materiał: Aluminium | ABS
• Łączność: Bluetooth 4.1
• Zasięg działania: do 10 metrów
• Czas pracy: do 5 godzin
• Czas czuwania: do 250 godzin
• Czas ładowania: do 2 godzin

suchawki audictus adrenaline 7 20190205 1709636407

Audictus Adrenaline

Porównanie powyższej listy ze specyfikacją Endorphine szybko wskazuje na podobieństwo, dokładniej rzecz biorąc bardzo duże podobieństwo obu modeli. W zasadzie poza wagą, specyfikacje słuchawek nie różnią się niczym. Różnica w ciężarze jest niewielka, co trochę dziwi biorąc pod uwagę, że porównujemy słuchawki zamknięte w obudowie plastikowej i aluminiowej. Jak widać ten metal jest niewiele cięższy od tworzywa.
Testując poprzednie słuchawki byłem zaskoczony wykorzystaniem Bluetooth 4.1. Teraz już wiem, że dla Audictusa jest to norma. Być może dlatego, że słuchawki zostały zaprojektowane zanim jeszcze wersja 4.2 weszła do powszechnego użytku. Jeśli obawiacie się, że skoro Wasz smartfonów wyposażono w najnowszą wersję BT, może być więc niekompatybilny, nie musicie się martwić. Nowa wersja tego protokółu komunikacyjnego jest zgodna ze starszymi wersjami. Słuchawki będą działać. A przynajmniej powinny.

suchawki audictus adrenaline 6 20190205 1053309880

Blisku rzut oka na słuchawkę

Czas pracy jest taki sam jak w przypadku Endorphine, dlatego napiszę to samo, co poprzednio: nie rzuca na kolana, pięć godzin to niezbyt wiele. Biorąc pod uwagę, że słuchawki nie należą do małych, spodziewałbym się, że będą miały trochę wydajniejsze ogniwa magazynujące energię. Podobnie nie zaskakuje ładowanie baterii przez dwie godziny, jest to porównywalny czas, z jakim mamy do czynienia w przypadku innych modeli bezprzewodowych.


Użytkowanie

Jak już wiecie, słuchawki są bliźniaczo podobne do modelu, który już recenzowałem. Różnice są niewielkie i polegają w zasadzie tylko na dodatkowych akcesoriach oraz wykonaniu obudowy z metalu zamiast plastiku. Obsługa jest więc identyczna, jak w przypadku Endorfin. Po sparowaniu ze smartfonem (lub innym źródłem dźwięku) po włączeniu słuchawek, użytkownika wita lektor, który niestety nie należy do cichych. Tu mała uwaga - nie da się go ściszyć, co warto wziąć pod uwagę, bo czasami jego głos może zmrozić krew w żyłach. Podczas parowania na pilocie miga dioda kontrolna – na przemian czerwono i niebiesko. O powodzeniu procesu łączenia urządzeń użytkownik jest informowany kolejnym komunikatem głosowym. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych słuchawek, tak i tutaj trzeba ostrożnie podchodzić do regulacji głośności. Zbyt szybkie naciskanie przycisków może spowodować zawieszenie się kontrolera w efekcie czego na jakiś czas przyciski przestaną działać. Przyznaję, że jest to trochę uciążliwe.

suchawki audictus adrenaline 8 20190205 1028453891

Kanał akustyczny tradycyjnie zabezpieczony siatką

Nie mam nic do zarzucenia osadzeniu słuchawek w uszach. Trzymają się ich bardzo dobrze, co jest też zasługą silikonowych kształtek osadzonych na korpusie. Dzięki temu sprawdzą się u osób aktywnych, zażywających dużo ruchu. Odpowiednia konstrukcja zapewnia odporność na wilgoć, co przekłada się też na odporność na pot. Wytrzymałość na zamoczenie oznacza też, że możemy korzystać ze słuchawek w czasie deszczu, chociaż nie ryzykowałbym pływania.
Jeśli chodzi o brzmienie, to chętnie bym powiedział, że ze względu na identyczną specyfikację, jest takie samo, jako w przypadku Endorfin. Mógłbym wtedy pójść na łatwiznę i skopiować tekst z poprzedniej recenzji, jednak zmiana plastiku na aluminium w obudowie wprowadza do brzmienia pewne niuansy, o których wypada wspomnieć.
Tym razem do testów wykorzystałem dwa smartfony: Huaweii Honor 7 Lite oraz Xioami Redmi 4X Pro. Oczywiście, w obu przypadkach, nie miałem żadnego problemu z połączeniem. W porównaniu do Endorphine, bas jest trochę lepszy. I to mi się spodobało. Ma trochę ostrzejszy odcień, jest też trochę głębszy, w moim odczuciu przyjemniejszy. Ciągle zaczepia średnicę, ale nie następuje jej mocno na pięty. Średnica nadal jest ciepła i nadal trochę wycofana. Podobnie górne pasmo nie uległo wielkiej zmianie, nadal jest łagodne, chociaż chyba trochę zimniejsze.

suchawki audictus adrenaline 9 20190205 1601358940

Kontroler

Zmianą na plus jest na pewno szersza scena. Odbija się to korzystanie na separacji – instrumenty mają więcej miejsca, dzięki czemu ich dźwięki nie nakładają się na siebie. W efekcie ich brzmienie jest pełniejsze, żywsze i automatycznie ciekawsze. Poprawia to też jakość na granicach, które wcześniej były trochę rozmyte. Teraz tony są tam ostrzejsze, wyraźniejsze.
Zmianie nie uległy wokale. Nadal prezentują się bardzo dobrze. Są mocne, wyraźne i bardzo naturalne. Nie spotkałem się też z sylabizantami. I to one – wokale - grają pierwsze skrzypce wychodząc na główny plan. Wyraźnie widać, że to muzyka towarzyszy im, a nie na odwrót. Tu nic nie uległo zmianie w porównaniu do Endorphine.


Podsumowanie

Korzystanie ze słuchawek Audictus Adrenaline jest wygodne i przyjemne. Brzmienie jest miłe dla ucha i jedynie podobieństwo do Endorfin może być niezbyt mile postrzegane. W końcu chcielibyśmy czegoś nowego, a nie powielenia wcześniejszego modelu z niewielkimi zmianami. Szkoda, że główna różnica tkwi w aluminiowej obudowie i akcesoriach, które producent dołączył do kompletu. W zasadzie Adrenalina to w pewnym stopniu podrasowane Endorphine. Nie zmienia to jednak faktu, że opisane dzisiaj słuchawki potrafią powalczyć o prymat z niejednym modelem przewodowym, oferując ciekawą interpretację muzyki. Ale jak to zwykle bywa, nic nie jest idealne. Tu również występują pewne braki, co nie dyskwalifikuje jednak tych słuchawek z rekomendacji.
Dziś za ten model słuchawek musimy zapłacić ok. 200 złotych. I to jest słaba strona tego modelu, bo wygląda na to, że za dodanie aluminium, etui i wkładek z pamięcią kształtu musimy zapłacić prawie dwa razy tyle, co za nieposiadające tego Endorphine. Mam wrażenie, że w tym przypadku producent chce od nas wyciągnąć trochę za dużo. Ciągle jednak warto rozważyć te słuchawki, zwłaszcza jeśli ktoś szuka bezprzewodowego modelu, z którym będzie mógł np. biegać. W porównaniu do profesjonalnych słuchawek dla sportowców kosztują znacznie mniej, a oferują zbliżoną funkcjonalność. 

suchawki audictus adrenaline 11 20190205 1441461637

 Słuchawki Audictus Adrenaline 

Plusy Minusy

dobre brzmienie
eleganckie
wysoka jakość wykonania
wygodne
etui w komplecie

cena

Moja ocena:

 robot blogotech ocena 4

Znajdziesz mnie:

Sign in with Google+ Subscribe on YouTube