foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Spis treści

Przejdźmy teraz do działania. Jak się słuchawki zakłada każdy wie, więc tego pisać nie będę. Jak wcześniej wspomniałem pałąk jest bardzo elastyczny, dzięki czemu nie naciska mocno na głowę. Nauszniki są duże, obejmują całe uszy, a miękka gąbka dobrze dociska słuchawki do głowy. Dźwięk jest sączony bezpośrednio do naszych uszu. Tłumienie jest dobre, chociaż w przypadku welurowych wkładek trochę mniejsze. Długie przewody zapewniają dużą swobodę ruchów, co jest przydatne podczas gry. Wbrew moim obawom okazało się też, że potencjometr regulujący głośność jest wygodny w obsłudze.
Jak już wcześniej wspomniałem mikrofon ma przygotowane specjalne gniazdo, w którym siedzi pewnie, bez żadnych luzów. Pianka umieszczona na końcówce mikrofonu tłumi szumy, dzięki czemu nasi rozmówcy słyszą czysty, pozbawiony zakłóceń głos. Ramię, na którym umieszczono mikrofon trzyma pozycję, na której je ustawimy. Przetestowałem mikrofon na kilku komunikatorach: Skype, Teamspeak i Mumble. Nigdzie nie było problemów z kalibracją, a moi rozmówcy słyszeli mnie czysto i wyraźnie.

suchawki kingston hyperx cloud 34 20140801 1985447101

Jeśli chodzi o dźwięk, to jak większość słuchawek dedykowanych graczom, uwypuklone jest dolne pasmo. Bas jest mocny, punktowy o lekko metalicznym zabarwieniu. Dzięki temu wszelkiego rodzaju efekty: wybuchy, strzały itp. efekty, brzmią bardziej realistycznie. Środkowe pasmo jest lekko wycofane względem basów, dzięki czemu te ostanie są bardziej zauważalne. Bardzo dobrze budowana jest scena. Efekty rozchodzą się po niej jak po rzeczywistym obszarze, głosy ludzi w tle (np. w Lord of The Rings Online) brzmią faktycznie, jakby dobiegały z pewnej odległości. Jednocześnie charakteryzują się mocną dynamiką, słuchawki potrafią przejść z prawie zupełnej ciszy w głośne, intensywne tony, które zaznaczę, są miłe dla ucha. Słychać to bardzo wyraźnie w utworze O Fortuna z kantaty Carmina Burana.
O ile jednak w grach i filmach HyperX Cloud sprawują się bardzo dobrze, o tyle ciężko dawać im najwyższe noty w utworach muzycznych. Wynika to przede wszystkim z tego, że muzyka ma trochę większe wymagania, jeśli chodzi o czystość brzmienia. Zdarza się czasem lekki dysonans, który psuje harmonię dźwięku. Nie oznacza to jednak, że nie można korzystać z tych słuchawek podczas słuchania muzyki. Można.
Brzmienie testowałem na notebooku Dell Vostro i smartfonie Samsung Galaxy S3. Gry, które „wzięły” udział w testach to: Lord of The Rings Online, The Old Republic, Neverwinter Nights, Star Trek Online, Gears of War i Tron: Evolution. Jeśli chodzi o utwory muzyczne, to posłuchałem sobie:
- Jan Garbarek – Visible World
- Ryszard Wagner - Pierścień Nibelunga
- O Fortuna z kantaty Carmina Burana
Ścieżek dźwiękowych z filmów:
- Gwiezdne wojny: Mroczne widmo
- Król Artur
- Podwójne życie Weroniki
- Tron: Dziedzictwo

suchawki kingston hyperx cloud 24 20140801 1706288312

Jest jednak coś, czego może brakować graczom – oprogramowania. Wielu producentów, np. Creative, dorzuca do swoich słuchawek aplikacje, które pozwalają na zdefiniowanie różnych profili, podkreślenie wybranych pasm, a nawet zmianę głosu, tak byśmy brzmieli bardziej jak elf czy krasnolud (a czemu nie Wookie?). Kingston czegoś takiego nam nie oferuje, ale przyznam, że mi tego nie brakowało.

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube