foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX55
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX55
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX55
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX55
foto1
Kolejna recenzja - TP-Link Archer AX55
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Spis treści

Ostatnia recenzja jaką Wam przedstawiłem dotyczyła słuchawek TWS firmy Oppo. A ponieważ w międzyczasie trafiły do mnie słuchawki SoundMAGIC TWS50 postanowiłem pójść za ciosem i sprawdzić jak ten model sprawdzi się w działaniu.

W recenzji Oppo Enco Free wyjaśniałem, co oznacza skrót TWS i co to za rodzina słuchawek. Jak widać SoundMAGIC poszło na skróty i w nazwie modelu „zaszyło” rodzinę, do której zaliczane jest to akcesorium. Dzięki temu potencjalny właściciel wie, na co się decyduje. A muszę przyznać, że tego typu słuchawki stają się coraz popularniejsze.

suchawki soundmagic tws50 1 20200711 1439483983

Opakowanie

TWS50 zapakowano w biało-czarne pudełko o wymiarach ok 10x10 cm. Na górnej powierzchni umieszczono grafikę prezentującą słuchawki razem z etui pełniącym rolę ładowarki. Muszę przyznać, że zarówno pierwsza, jak i druga część zestawu prezentuje się ciekawie. Oczywiście nie zabrakło informacji prezentujących główne cechy akcesorium. Tak jak w większości przypadków zrealizowano to poprzez ikony informujące o komunikacji za pośrednictwem Bluetooth 5.0, sterowaniu dotykowym itp. Na jednym z boków wydrukowano też specyfikację i to w dwóch językach. Niestety, nie ma tam wersji polskiej. W środku oprócz słuchawek i ładowarki znajduje zestaw nakładek w różnych rozmiarach oraz przewód USB C do zasilania etui. Nie zabrakło też papierowej instrukcji. Nie ma żadnego adaptera, który umożliwiłby podłączenie tego przewodu do sieci 230V. Ale też nie przypominam sobie, by jakiekolwiek producent słuchawek True Wireless Sound dostarczał takie akcesorium w komplecie.

Konstrukcja

Etui zostało wykonane w kształcie muszli. Okrągła obudowa na górze została uformowana z małymi półkolistymi wyżłobieniami, charakterystycznymi dla domów morskich stworzeń. Górną i dolną część oddzielono srebrnym pierścieniem, który przywodzi na myśl spojenie muszli. Tutaj też, pod srebrnym pierścieniem znajduje się port USB 3.0, który służy do ładowania wewnętrznej baterii.
Górna część jest obrotowa, przesuwając ją w bok odsłaniamy dwa gniazda, w których umieszczone są słuchawki. Wyposażono je w magnesy, które utrzymują TWS50 w odpowiednim miejscu. Przydatną rzeczą, którą producent umieścił na powierzchni etui jest trzycyfrowy wyświetlacz, który pokazuje stan naładowania baterii ładowarki. Dzięki niemu wiadomo, kiedy należy podłączyć zasilanie.

suchawki soundmagic tws50 2 20200711 1662936434

Zawartość pudełka (słuchawki są w ładowarce)

Słuchawki mają kształt łezki z wygiętym cieńszym końcem. To tam znajduje się wylot kanału akustycznego, na który naciągnięto nakładki utrzymujące słuchawki w uchu. Na szerszym końcu obudowy z jednej strony znajdują się styki, przez które ładowane są wewnętrzne baterie słuchawek. Z drugiej strony, w wydzielonym przez srebrny pierścień kole znajduje się czujnik dotykowy, przy pomocy którego można sterować słuchawkami. Oczywiście lewa i prawa słuchawka obsługują w tym miejscu różne funkcje.
Oceniając SoundMAGIC TWS50 na pewno można powiedzieć, że są on wykonane elegancko i z dużą dbałością o jakość. Materiał, z którego wykonano obudowę nie wygląda (i nie pachnie) jak „chińskie” tworzywo. Jest przyjemny w dotyku, a wyprofilowana ładowarka dobrze leży w dłoni. Obły kształt ma większą odporność na uszkodzenia mechaniczne, a mały rozmiar ułatwia jego przenoszenie w kieszeni. Obrotowa część przesuwa się lekko, słychać jednak charakterystyczne kliknięcia przy przekraczaniu punktów kontrolnych. Mocne magnesy utrzymują słuchawki w gniazdach dzięki czemu nie grozi im wypadnięcie, gdybyśmy zapomnieli zasunąć pokrywę.

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube