foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
foto1
Kolejna recenzja - Natec Alfama Ring Light
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Spis treści

Oprogramowanie

Zanim jednak powiem o wytrzymałości baterii, kilka słów na temat samego użytkowania. Jak już wiecie czytnik włączamy przyciskiem umieszczonym na górnej krawędzi. Od momentu jego naciśnięcia do momentu uruchomienia systemu mijają 2 sekundy. Około. Ekran powitalny nie różni się od tego, który przygotowano w inkBOOK Onyx, niemniej podoba mi się to, że wyświetlacz w trybie uśpienia pokazuje różne cytaty, złote myśli itp, rzeczy.
Jak już wiecie, Obsidian pracuje pod kontrolą Androida. Oczywiście system jest przygotowany do pracy z ekranem monochromatycznym, ma kilka aplikacji zainstalowanych, ale możemy też zainstalować nowe. Co prawda nie ma tu Google Play, jest jednak Midiapolis App Store, w którym można pobrać za darmo lub zakupić różnego rodzaju aplikacje (z grami włącznie). Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę to, że programy są najczęściej przystosowane do pracy z ekranami kolorowymi, a my dysponujemy czarno-białym.

czytnik inkbook obsidian 7 20160402 1048740204

Widok na stronę główną

Tak jak w przypadku Onyxa, tak i tutaj mamy do dyspozycji dysk wirtualny, wirtualną księgarnię, notatnik, czytnik RSS itp. programy. Możemy też na czytniku odbierać pocztę, co jak dla mnie jest sporym plusem.
Ekran startowy pokazuje ostatnio czytane i dodane książki. Dla każdej grupy pokazywane są okładki trzech tytułów, a w przypadku tych pierwszych pokazano również pasek postępu czytania. W najniższym, trzecim rzędzie umieszczono ikony szybkiego dostępu do Biblioteki, Legimi (to jest dostępne w przypadku czytników oferowanych przez wspomnianą księgarnię), Aplikacji, Drive oraz Ustawień. O tym czy te wszystkie ikony mają się nam wyświetlać decydujemy wybierając odpowiednią opcję w ustawieniach. I tu mała uwaga - o ile na liście opcji przetłumaczono: Dostosuj aplikacje pulpitowe, o tyle po jej wybraniu na górze okna widzimy: Customize the desktop apps. Ktoś przygotowujący tłumaczenie nie dopatrzył się tego braku. Na samym dole umieszczono pasek ikon, które towarzyszą nam na wszystkich stronach. Są to ikony typowe dla Androida: domek - przenoszący czytelnika na stronę startową, przycisk cofnij, lampka regulująca podświetlenie, ikona połączenia bezprzewodowego, stan naładowania baterii oraz godzina.

czytnik inkbook obsidian 11 20160402 2080949651

Opcje konfiguracyjne czytnika

Czasami, zamiast okładek pojawiają się grafiki zastępcze, na których zamiast tytułów widać ciągi znaków z logów systemowych. Sytuacje takie mają miejsce, gdy podczas pobierania książek z księgarni internetowej nastąpi zerwanie połączenia. Książki, dostępne na czytniku możemy przeglądać wybierając opcję Biblioteka. Po wejściu do niej wyświetlą się okładki książek i / lub katalogi, które założyliśmy na wewnętrznym dysku. Dostępne pliki możemy posortować na różne sposoby. Możemy też wyszukać interesujący nas tytuł - służy do tego przygotowana wyszukiwarka.
Ebooki możemy czytać korzystając z jednego z dwóch narzędzi: FB Reader (domyślne) lub Adobe Reader. O tym, która z aplikacji ma być nadrzędna, decydujemy w ustawieniach. Na uwagę zasługuje Adobe, ponieważ w końcu udostępniono w nim kilka możliwości formatowania tekstu i obrócenia ekranu. Wciąż jednak pdf-y są zdecydowanie "mniej przyjazne" w formatowaniu niż pliki epub czy mobi. Oczywiście cały czas możemy robić notatki i korzystać ze słownika. Możemy też szybko przeskoczyć do interesującej nas strony. Pod tym kątem funkcjonalność inkBOOK nie różni się niczym od innych modeli. Ciekawostką za to jest możliwość wgrania własnej czcionki czy zmiany trybu stron. Możemy ustawić wyższy priorytet dla szybkości lub jakości wyświetlania. Ma to oczywiście przełożenie na wyświetlaną stronę - w przypadku gdy postawimy na szybkość, spada jakość wyświetlanego obrazu - czytnik przechodzi z trybu wyświetlania 16 odcieni szarości, do dwóch. Inną ciekawostką jest możliwość włączenia automatycznej zmiany stron co określony czas. Sprawdza się pod warunkiem, że książka nie ma grafik, a my czytamy mniej więcej w tym samym tempie.

czytnik inkbook obsidian 16 20160402 1179355169

Jeden ze sposobów prezentacji książek na czytniku

Producent wbudował w system domyślną aplikację Słownik z kilkoma podstawowymi leksykonami, które możemy rozszerzyć o kolejne glosariusze pobrane z Google Code. Możemy też włączyć dodatkowe słowniki, które są zainstalowane na czytniku, a które poprzez opcję "show only local" są niewidoczne. Wystarczy ją wyłączyć, by liczba dostępnych glosariuszy uległa zwiększeniu. Nie wszystkie jednak są wystarczająco bogate w tłumaczenia. Przykładowo, słownik angielsko-polski jest dość ubogi i zawiera tylko podstawowe słowa. Tu nic się nie zmieniło od czasu gdy miałem Onyx-a w dłoniach.
Konfiguracja dostępu do sieci WIFI jest taka samo prosta jak w przypadku Onyx-a - ustawia się go w minutę (jak ktoś zna hasło do sieci). Po wyjęciu czytnika z pudełka wystarczy ustawić połączenie z siecią bezprzewodową i możemy korzystać z czytnika na 100%. Nie musimy wcale zaglądać do Ustawień. Są one nam potrzebne tylko wtedy, gdy chcemy zdefiniować nowego użytkownika, odinstalować aplikacje, zrobić kopie bezpieczeństwa itp.

czytnik inkbook obsidian 14 20160402 1970772466

Drugi sposób prezentacji listy książek na czytniku

O ofercie Legimi pisałem już przy okazji testów Onyxa, pozwoliłem więc sobie skopiować tu zamieszczony tam tekst.
Pomysł Legimi opiera się na opłacie abonamentowej, w ramach której użytkownik ma dostęp do kilku tysięcy tytułów. W zależności od wybranej subskrypcji możemy miesięcznie przeczytać 150, 500, 750 lub dowolną ilość stron. W zależności od wybranej książki może to być jedna miesięcznie, dwie itd. Wszystko zależy od tego ile i jak szybko czytamy. Z jednej strony pomysł dobry, z drugiej... nie każdemu może się podobać. Może to też prowadzić do dziwnych sytuacji, bo np. Syndrom Everetta: Ulysses wyświetlił mi 949 stron a wersja papierowa ma 660. Z kolei Metro 2033: Mroczne tunele w wersji papierowej mają 550 stron, a w wersji elektronicznej 300. Czasami więc korzystając z Legimi zyskujemy, a czasami tracimy. Z drugiej strony przy najtańszym abonamencie, pierwszy z tytułów zapewni lekturę na prawie 7 miesięcy - niezła epopeja. W każdym razie aplikacja mierzy nam dzienny czas czytania, możemy więc sprawdzić ile stron w jakim czasie przeczytaliśmy. Pokazuje również postęp czytania oraz wyświetla informacje w rodzaju: " X stron do końca rozdziału". Może się to przydać osobom, które czytają na zasadzie: "jadę do końca rozdziału" (do których ja się zaliczam). Program umożliwia przeglądanie zasobów wypożyczalni i odłożenie, czy raczej ściągnięcie wybranego tytułu na swoją wirtualną półkę.

czytnik inkbook obsidian 20 20160402 1621583515

Legimi oferuje duże możliwości konfiguracyjne

Aplikacja udostępnia różne statystyki - czas w ciągu dnia spędzony na czytaniu, średnią czasu w ciągu tygodnia, prędkość czytania (okazało się np. że czytam z prędkością 257 słów na minutę - to możliwe?) Oczywiście najbardziej rzuca się w oczy informacja o wykupionym pakiecie, a dokładniej kiedy on wygasa. Mamy tez zakładki z książkami, które czytamy, z bestsellerami i nowościami, które się pojawiły w Legimi.
Ogólnie, aplikacja jest przyjemna w użyciu. Widać, że nad nią popracowano, dopieszczając jej działanie i funkcje. Umożliwiono np. użytkownikowi ustawienie opcji: wyrównanie tekstu, rozmiaru czcionki, wielkości interlinii, marginesów, wyświetlanie informacji o ilości stron do końca rozdziału itp. I jeszcze jedna informacja - książki pobierane z księgarni są zabezpieczone systemem DRM.

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube