CALMEAN Child Watch Touch

Zegarek, lokalizator i telefon w jednym

Więcej...

Mionix Avior 7000

Ciekawa mysz dla graczy

Więcej...

Zotac ZBOX PI221 pico

Sticker z Windows 10 na pokładzie

Więcej...

MiVia Essential 350

Opaska z technologią NASA

Więcej...

Easars Sniper

Precyzyja snajpera w rękach graczy

Więcej...

Ciekawe statystyki


W naszym kraju telefon komórkowy ma już 74% Polaków, czyli 28,4 miliona osób. Z kolei 6,6 miliona z nich gra w gry mobilne.
Obecnie gracze najchętniej  wykorzystują podczas gamingu komputery PC (ponad 80%), jednak badanie AVM pokazuje bardzo szybki rozwój i wzrost zainteresowania grami na urządzeniach mobilnych. 
Z raportu BSA Global Software Survey opublikowanego w 2014 roku wynika, że 51 proc. oprogramowania zainstalowanego w Polsce w poprzednim roku nie miało licencji, w porównaniu z 43 proc. w skali ...
Rynek aplikacji i gier mobilnych w 2016 roku będzie wart 44,8 mld dolarów i ponad 80 mld w 2020 roku Rynek aplikacji i gier mobilnych w 2016 roku będzie wart 44,8 mld dolarów i ponad 80 mld w 2020 roku
Według najnowszych prognoz Newzoo, rynek gier i aplikacji mobilnych wygeneruje w 2016 roku przychód na poziomie 44,8 mld dolarów a w 2020 ponad 80 miliardów dolarów.
Według danych przywoływanych przez Urząd Komunikacji Elektronicznej przeciętny aktywny użytkownik w Polsce wysyła 83 SMS-y miesięcznie.

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Test wideorejestratora Transcend DrivePro 220

  • Opublikowano: niedziela, 30, sierpień 2015 18:56
  • 30 Sie

Transcend to firma, którą darzyłem sporym szacunkiem. Przenośne dyski tego producenta, które trafiały do mnie na testy, zawsze zdobywały wysokie oceny. Pierwszy zgrzyt pojawił się, gdy kupiony przeze mnie dysk padł po pół roku użytkowania. Oczywiście zdarzają się takie sytuacje, każdy może mieć pecha, więc jakoś to przebolałem. Jednak do kolejnych urządzeń tego producenta, podchodziłem już z pewną rezerwą. I niestety, wideorejestrator DrivePro 200, który opisałem Wam dwa miesiące temu przelał czarę goryczy. Cały szacunek, jaki miałem dla tej marki wyparował (w przeciwieństwie do kleju od uchwytu kamery, który jeszcze zeskrobuję z szyby w samochodzie). W końcu trafił do mnie kolejny wideorejestrator, model DrivePro 220, a więc teoretycznie bardziej rozwinięty od wcześniej testowanego modelu. Czy producent nauczył się na błędach? Czy tym razem urządzenie spełniło moje oczekiwania? Sprawdźcie.

Kamera na start

Opakowanie, w którym "ukryto" kamerę jest bardzo podobne do tego, w które zapakowano poprzednika. Grafiki umieszczone na pudełku pokazują, że urządzenie ma prawie identyczny kształt. To raczej nie powinno dziwić, bo oznaczenie modelu sugeruje, że jest on kontynuacją wcześniejszej serii. Oglądając jednak pudełko możemy m.in. dowiedzieć się, że kamera rejestruje obraz w jakości Full HD, że może śledzić koordynaty GPS, ostrzegać przed zboczeniem z drogi czy przekroczeniem prędkości. Jest też ikona informująca o załączonej w zestawie z kamerą karcie pamięci o pojemności 16GB. No i oczywiście mamy WiFi, które pozwala na połączenie się z kamerą poprzez urządzenie mobilne.

wideorejestrator samochodowy dod ls470w 18 20160625 1861918091

Transcend DrivePro 220 - grunt to dobrze się pokazać

Zawartość pudełka różni się jednak od tego, co znalazłem w modelu DrivePro 200. Przede wszystkim kamera jest lepiej wyeksponowana. Spoczywa w specjalnie wyprofilowanej wytłoczce, która swoją bielą podkreśla czerń kamery. Obok w specjalnym pudełku producent umieścił kartę pamięci. Wyposażenie uzupełnia przewód zasilający zakończony z jednej strony wtykiem microUSB, a z drugiej standardową końcówką zasilającą do instalacji elektrycznej samochodu. Oczywiście najbardziej interesował mnie uchwyt mocujący, bo od razu powiedziałem sobie, że jeśli Transcend i w tym przypadku zastosował dwustronną taśmę klejącą jako mocowanie do szyby, to nie będę rejestratora montował w samochodzie. Na szczęście, ktoś w biurze konstrukcyjnym producenta poszedł po rozum do głowy (albo podpatrzył konkurencję) i zastosował przegubowy uchwyt z przyssawką. Ma ona niewielki rozmiar - średnica 30 mm, co mam nadzieję wystarczy do pewnego i stabilnego montażu wideorejestratora. Położenie kamery możemy regulować przy pomocy dwóch przegubów, do luzowania których przygotowano specjalne pokrętło oraz nakrętkę. W pierwszym przypadku dla utrzymania pozycji zastosowano przegub ząbkowany, który zapewnia stabilność, nie pozwala jednak na płynną regulację położenia. W drugim przypadku wyraźnie odczułem niskobudżetowe wykonanie uchwytu. Próba regulacji położenia wywołała potępieńczy pisk i zgrzyt kulki ocierającej się o wnętrze gniazda, w którym ją umieszczono. Maksymalne poluzowanie śruby mocującej poprawiło sytuację tylko odrobinę. Ja wiem, że nie reguluje się tej pozycji często, ale przez moje ręce przeszło już kilka wideorejestratorów i żaden z nich nie wydawał takiego dźwięku. Oczywiście można znaleźć w tym i dobrą stronę - kamera jest stabilnie zamocowana, trzyma swoją pozycję... ale to samo można osiągnąć bez takiego zgrzytu.

Kamera jaka jest każdy widzi... a czasem i słyszy

wideorejestrator samochodowy transcend drivepro

Transcend DrivePro 220 - mały, ale mocny uchwyt

Kamerę wykonano z tworzywa - polerowane błyszczącego z przodu i matowego z tyłu. Obudowa jest skręcana, widać małe śrubki, które zapewniają połączenie tych materiałów. Obiektyw umieszczono w górnej części, nie ma żadnych elementów ruchomych, nie więc opcji manualnej regulacji ostrości. Pod nim po lewej stronie w obudowie wykonano otwory, ułatwiające wydobywanie się dźwięku z umieszczonego tam głośnika. Z tyłu znajduje się oczywiście wyświetlacz o przekątnej 2.4". Pod nim umieszczono cztery przyciski, z których tylko jeden - włączający urządzenie - ma odpowiednie oznaczenie. Obok niego zlokalizowano diodę sygnalizacyjną informująca i stanie pracy i zasilaniu urządzenia. Funkcje pozostałych wyświetlane są na ekranie. Gniazdo zasilające umieszczono na prawym boku urządzenia, natomiast gniazdo kart pamięci na lewym. Tutaj też umieszczono czerwony przycisk awaryjnego nagrywania. Przyznam, że jak na awaryjny przycisk, to wolałbym by był on trochę większy.
Cały zestaw wizualnie prezentuje się dobrze, widać jednak różnicę w wykonaniu wideorejestratora i jego uchwytu. Do wykonania tego ostatniego przyłożono się mniej starannie, użyto też trochę tańszych tworzyw, co niestety daje się zauważyć. Nie oznacza to, że DrivePro 220 prezentuje się źle. Nie, wygląda dobrze, nie odbiega od konkurencji, a część (tę zdecydowanie niskobudżetową) trochę wyprzedza.

Znajdziesz mnie:

Sign in with Google+ Subscribe on YouTube