foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
foto1
Kolejna recenzja - Mio C560
e-mail: blogotech@blogotech.eu
Phone: +48


Kamera Havit HD Pro Webcam

Prosta kamera przydatna w czasie lekcji online.

Więcej

Monitor Acer Nitro

Monitor dla graczy z mocno intensywnymi kolorami.

Więcej

Zestaw NATEC Hi, I’m Octopus!

Klawiatura i mysz o wdzięcznej nazwie i solidnym wykonaniu.

Więcej

Genesis Helium 300 BT

Klimatyczne głośniki z podświetleniem RGB.

Więcej

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Podziel się ze mną swoimi uwagami na temat mojego bloga, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, jakie recenzje chciałbyś tu zobaczyć itp.

Kliknij mnie

 

Antena odbierająca Internet z sieci Starlink

Już niedługo satelitarna łączność szerokopasmowa Starlink dostarczana przez SpaceX zakończy fazę beta testów i przejdzie do stanu normalnej pracy. Według Elona Muska, stanie się to „w przyszłym miesiącu”, czyli w październiku. Teoretycznie każdy na świecie będzie mógł korzystać z tej usługi. My w Polsce również.

Od września Starlink pokrywa swoim zasięgiem praktycznie cały świat. Wcześniej w dużym stopniu sieć satelitarnych przekaźników miała zasięg ograniczony do Ameryki Północnej, części Europy oraz Australii chile i Nowej Zelandii. Cała usługa będzie sukcesywnie uruchamiana. W pierwszym kroku, poza krajami uczestniczącymi w testach, z satelitarnego Internetu będą mogły skorzystać Meksyk i Japponia. A ponieważ firma ma zarejestrowane swoje spółki również na filipinach i w RPA, analitycy spodziewają się, że kolejny etap uruchomienia sieci będzie dotyczył właśnie tych rejonów.
Formalne, produkcyjne uruchomienie sieci może mieć kluczowe znaczenie. SpaceX zapowiedział, że pod koniec sierpnia wysłał 100 000 przekaźników Starlink, ale liczba ta prawdopodobnie wzrośnie, gdy faza beta testów zostanie zamknięta i więcej krajów uzyska dostęp. I chociaż usługi satelitarne są dalekie od nowości, wysoka przepustowość i niskie opóźnienia Starlink mogą pomóc wypełnić lukę w dostępie szerokopasmowym na obszarach wiejskich i w krajach rozwijających się, gdzie konwencjonalny dostęp do Internetu jest albo niedostępny, albo zbyt wolny, by był praktyczny.
Wszystko oczywiście zależy od tego, czy projekt faktycznie wyjdzie z fazy testów. Musk i prowadzone przez niego firmy mają tendencję do optymistycznego podejścia, które bardzo często zderza się z gorzką rzeczywistością. Premiera Starlink w październiku nie jest wykluczona, ale warto brać poprawkę na opóźnienia.
W naszym kraju chętni mogą już korzystać z tej usługi. Muszą jednak liczyć się z poważnym kosztem:
- instalacji: cena sprzętu – 2 269,00 zł i  dostawa sprzętu – 276,00 zł.
- opłaty abonamentowej wynoszącej 449 zł miesięcznie.
Biorąc pod uwagę, że firma przy instalacji zastrzega, że „będą krótkie okresy braku łączności” wole pozostać przy tradycyjnym, „ziemskim” operatorze, u którego prędkość transmisji jest na podobnym poziomie a opłata znacznie mniejsza.

 

Znajdziesz mnie:

Subscribe on YouTube